Wakacje z detektorem

Wakacje z detektorem

Pakowanie się na wyjazd w ciąży, to było dla mnie wyzwanie. Może pomyślicie, że to wariactwo, ale w siódmym miesiącu ciąży postanowiliśmy z mężem, jako zapaleni żeglarze, popływać „po raz ostatni sami” na naszej ukochanej żaglówce.

Kto lubi pakować się na wakacje?

Kto lubi pakować się na wakacje? Chyba nikt! Lista rzeczy, które trzeba zabrać, zwykle jest bardzo długa. Trzeba pamiętać o ciuchach, kosmetyczce, lekach i wielu innych drobiazgach.

Pakowanie się na wyjazd w ciąży, to było dla mnie wyzwanie. Może pomyślicie, że to wariactwo, ale w siódmym miesiącu ciąży postanowiliśmy z mężem, jako zapaleni żeglarze, popływać „po raz ostatni sami” na naszej ukochanej żaglówce. Mazury - jak ja kocham to miejsce!

Oczywiście, żeby nikt nie miał wątpliwości, moja Pani doktor wiedziała o tym i wyraziła zgodę na ten wyjazd. Wiadomo, że na żaglówce zbytnio się nie zmęczę, biegać nie będę, Maciej ogarnie wszystko. Ja miałam się tylko delektować szumem powiewających żagli i błogim spokojem.

Dotychczas moja ciąża przebiegała bez komplikacji

Dotychczas moja ciąża przebiegała bez komplikacji, czułam się dobrze, więc stwierdziliśmy, że jedziemy. Więc wyobraźcie sobie tą długą listę rzeczy, które trzeba było zabrać! Wszystko dokładnie spisaliśmy z Maćkiem. Zaczęliśmy przygotowania, byliśmy tacy podekscytowani, ale na 4 dni przed wyjazdem zwątpiłam. Zaczęłam się zastanawiać czy to na pewno bezpieczne dla naszej kruszynki, co jeśli coś zacznie się dziać z małą, a ja nie będę o tym wiedzieć - przecież będziemy głównie „na wodzie”, więc trudno będzie od razu znaleźć lekarza czy szpital w razie czego.

Zadzwoniłam więc do Pani doktor i powiedziałam jej o moich obawach. Pani doktor, zapytała czego najbardziej się boję? Bałam się, że gdyby coś niepokojącego zaczęło się dziać z naszym maleństwem, to nawet bym nie mogła tego szybko sprawdzić. Wiadomo, że jak coś się dzieje zawsze można jechać do szpitala, tam zrobią USG czy KTG i sprawdzą czy z dzieckiem jest wszystko w porządku. Ale zanim byśmy dopłynęli gdzieś do brzegu i znaleźli lekarza, to pewnie by to trochę zajęło, a ja bym się stresowała strasznie. No i wtedy usłyszałam o detektorze tętna płodu. Jedna z pacjentek kilka tygodni wcześniej wypożyczyła takie urządzenie za pośrednictwem strony rentmama.pl i pytała Panią doktor o bezpieczeństwo stosowania detektora w ciąży. Pani doktor powiedziała mi, że jest to świetne urządzenie, dzięki któremu mogę w każdej chwili bezpiecznie sprawdzić bicie serduszka mojego dziecka. Przekonała mnie,że tak naprawdę jeśli ciąża przebiega prawidłowo to nie powinno się nic wydarzyć, a mając możliwość codziennego sprawdzania pracy serca naszej kruszynki będę mogła spać spokojnie na wakacjach.

No więc nie zastanawiając się dłużej postanowiłam zamówić detektor i weszłam na stronę rentmama.pl. Nie wiedziałam tylko czy ta firma zdąży mi wysłać detektor w szybkim tempie, przecież wyjazd za 4 dni! Zadzwoniłam do nich i okazało się, że jeśli dziś opłacę zamówienie to jutro kurier przywiezie mi to urządzenie. No i zamówiłam... Opcje zamówienia były tygodniowe, więc wzięłam detektor na miesiąc. Następnego dnia kurier przywiózł mi paczkę, pudełko z detektorem i żel do badania. Najlepsze jest to, że niby to proste urządzenie, ale ja w tych emocjach nie wiedziałam jak go użyć. Dlatego znowu zadzwoniłam do rentmama.pl. Przemiła Pani wytłumaczyła mi wszystko i po chwili usłyszałam nasze maleństwo. Rety jak ja kocham ten dźwięk! I tym oto sposobem przez nabliższe dni do naszego wyjazdu słuchałam po kilka razy dziennie bicia małego serduszka i uspokoiłam się.

I wiecie co - to były piękne wakacje. Pogoda nam dopisała, zwłaszcza wiatr :) A ja dzięki detektorowi przez całe 10 dni byłam spokojna, bo czułam, że z małą jest wszytko dobrze. Maciek, podobnie jak ja, pokochał ten sprzęt. Wiadomo, że do facetów do końca nie dociera, że tam w brzuchu rośnie dzidzia. A tak dzięki detektorowi każdy ranek rozpoczynaliśmy od słuchania serduszka naszej kruszynki, zresztą słuchaliśmy tego dźwięku po kilka razy dziennie.

Dlatego dziewczyny po co się stresować, skoro można spokojnie w domu czy na wakacjach troszkę kontrolować swoje dziecko. Oczywiście jeśli coś niepokojącego by się działo, wówczas nie ma co czekać i trzeba jechać do szpitala. Ale jeśli nic się nie dzieje to detektor jest doskonałym sposobem na pokonanie stresu. Słysząc ten dźwięk każda mama poczuje radość i spokój w sercu. I wiecie co, tak mi się spodobało to słuchanie serduszka, że przedłużyłam wypożyczenie detektora do końca ciąży.

Przeczytaj także

Detektor tętna płodu

Detektor tętna płodu

Detektor tętna płodu jest to specjalistyczne urządzenie, które pozwala lekarzowi i nam usłyszeć pracę serduszka maleństwa.

Więcej >
Pierwszy trymestr ciąży

Pierwszy trymestr ciąży

Pierwszy trymestr to czas bardzo intensywnego rozwoju zarodka. Już od momentu zapłodnienia następują intensywne podziały komórek, z których to następnie powstają nowe organy i narządy.

Więcej >
Drugi trymestr ciąży

Drugi trymestr ciąży

Drugi trymestr dla większości kobiet jest najprzyjemniejszym okresem ciąży. Mijają wówczas nieprzyjemne dolegliwości, które towarzyszyły przyszłej mamie w pierwszym trymestrze

Więcej >